sobota, 30 maja 2009
Zaręczyny
Będzie krótko, bo już trochę czasu minęło od zaręczyn. 15 maja M. mi się oświadczył i oczywiście się zgodziłam ;-)
czwartek, 14 maja 2009
Prezes
Odwołali go. Będzie nowy. Wszyscy się cieszą z nadzieją, że będzie lepiej, że zarządzanie firmą się zmieni i polepszy. Może. A może nie. Podpisał socjalne. Podwyżek nie. Więc trochę kicha...
Szkoda że to nie marzec
Ale tylko ze względu na 14. Mam jakąś chcicę seksualną ;P Nie wiem czemu ale to chyba dobrze. Autko. Jak na razie ok. Nie licząc tego że musiałam gdzieś obetrzeć tylny zderzak. No ale po to on jest ;-)
poniedziałek, 11 maja 2009
Hurra... gorąco
No wreszcie coś się ociepliło w naszym związku i zagościł seks. Mam nadzieję, że na dłużej. Ibi mnie dziś ugryzła, więc postanowiłam dac jej spokój, jest piękna... i to na pewno. Cieszę się, że mam autko i mogę swobodnie jeździć po mieście... W niedziele była Bartka komunia. Ja oczywiście jestem matką chrzestną. No i odpykałam do końca roku już kościół. W pracy jakieś jaja. W ogóle już mi się nie chce o tym mówić...
niedziela, 03 maja 2009
Matyty
Byliśmy wczoraj w Matytach nad jeziorem u naszego kumpla z pracy. Pięknie tam mają. Cisza, spokój, jeziorko itp. Żyć nie umierać. A mi tylko jedno w głowie... Zastanawiam się, czy się nie przerzucić na pisanie odręczne...
Posypałam się
Teraz już wiem, że coś jest ze mną nie tak. Chce mi się ryczeć bez powodu mimo, że słońce świeci i jest pięknie na dworze. A ja dalej swoje... Myślę o samochodzie. Nie moge przeżyć, że się dałam oszukać. To jest chyba w tym wszystkim najgorsze... Bo może bym nie kupiła, albo kupiła tańsze. Tfu tfu bo zauroczę ibi i się jeszcze posypie. Mechanicznie jest świetna... Tylko te różnice w odcieniach... echh Jakoś nie mogę się pogodzić. M. obiecał, że za 2 lata ją pomalujemy... i będzie jednokolorowa. Może ma nadzieję, że do tego czasu to już mi przejdzie. A ja mam wrażenie, że mi to nie przejdzie...
wtorek, 28 kwietnia 2009
Napięcie
O może przedmisiączkowe albo jakieś tak kur...wa inne. Jakoś wszystko mnie nudzi. A temat numer jeden to ibi. Bo jedna z zaprawek wyszła koszmarnie... widać jak cholera. Ale nie o to chodziło, żeby było pięknie, tylko miało zabazpieczyć przed korozją, a że M. troche wyjechał za linię to trudno. Wrr. Radio słabo działa i nie wiem jak to naprawić, antena czy co?
środa, 22 kwietnia 2009
Nic się nie zmieniło...
Oddałam do mechaniora ibize, żeby założyli mi mechanizm elektrycznych szyb. Ech, no i ma spradzić to furkotanie i dolać (ZNOWU!!!) Oleju do skrzyni biegów. I to tyle. Jak jutro okaże się, że wszystko jest ok to jeszcze tylko zaprawki i wsio. Koniec. Szluss. Daję spokój. A nie jeszcze radio ;-/
niedziela, 19 kwietnia 2009
Weselicho
W piątek wesele mojej rodzicielki było. Zajebiste. Życzę każdemu takiego wesela. Didżej wodzirej świetny, muzyka super. Żarełko miodzio... ach ;-D Nażarłam się aż miło. I wódka wódka wódka... A wczoraj poprawiny. Jak fajnie, kiedy na weselu ludzie się potrafią ze sobą bawić. Ekstra.
Na zachodzie bez zmian
W kwestii samochodu nic się nie zmienia. Ciągle coś. Samochód jest po polerce. Świeci się jak psu jajca. Zapomnieli w jednym miejescu wypolerować. Ale zauważyłam dopiero dziś. Pod tylną tablić rejestracyjną zrobiły się małe purchelki- trzeba zrobić zaprawkę, bo już pokazała się rdza. Poprzedni właściciel miał za nisko tą tablicę i to jest właśnie efekt. No kuźwa. Co ja się tak tym autem przejmuję. Jutro jadę z klimą. Może nabiją i będzie lepiej chłodzić. Jeszcze zostało trochę do zrobienia.
|
|